środa, 26 września 2012

"Do the Strand"





Kato, Kato i jeszcze raz Kato. Kolega się śmiał, że za parę lat fotografie będą miały wartość historyczną, a zamiast rozkopanego betonu, będziemy wdychać odświeżacz powietrza z nowego molochodworca i pomiędzy kolejnymi koncertami na Offie, wbijać się w orgazmiczny szał szoppingu. Zupełnie inaczej niż w przypadku ostatniego zdjęcia na którym czas się zatrzymał a co niedzielę (sobotę?) rządzą tam wąsaci panowie i goście, tkwiący ciągle w epoce miętego dresu (przynajmniej zawsze na takich trafiałam). Mówiąc krótko - giełda komputerowa. Tęsknota za Katowicami jest, ale w przyszłym roku jest plan odwiedzenia tego miasta aż trzy razy.

A dziś urodziny ma Bryan Ferry. A jeżeli pan Ferry to tylko ten numer:



Słuchało się kiedyś Roxy Music (Papa był i jest fanem) a i lata temu nawet fociło pana Ferryego na pewnym festiwalu. Ale to zupełnie inna historia...

"Tired of the tango, fed up with fandango, dance on moonbeams, slide on rainbows."

1 komentarz:

  1. chociaż osobiście to bardziej "Avalon".
    a.

    OdpowiedzUsuń