środa, 31 października 2012

"Mobile"


Eugeniusz Rudnik - skarbnica wiedzy, pionier muzyki elektronicznej i człowiek pełen naprawdę ciekawych historii. Słuchało się go z przyjemnością i podziwiem, że człowiek tak bardzo doświadczony przez życie, dalej tworzy i opowiada o tych wszystkich akcjach z uśmiechem. Takie spotkania dają siłę i motywują do dalszej pracy, nad sobą i nad tym nad czym pracujemy. I naprawdę fajnie jest wreszcie dopasować osobę do tego co o niej czytało się w gazetach i internetach.

A teraz pomyślcie, że to wszystko co poniżej zostało zrobione nie na Macu czy Vaio, nie na Pro Toolsie czy Fruityloopsie, ale na zwykłej taśmie, taśmach, które pan Eugeniusz ciął jak kanadyjski drwal drzewa. Szacunek jak z Gdyni do tokijskich budek z ramenem.










Praktycznie nigdy nie robię sobie zdjęć ani nie zbieram autografów. Nie ciągnie mnie do tego. Ale zdarzają się wyjątki (o dziwo, większość z nich ustrzelona w Łodzi) i pan Eugeniusz takim wyjątkiem jest. Niezwykle ciepły, uprzejmy, flirtujący i prawiący komplementy, po których każda dziewczyna by się zarumieniła.


(zdjęcie popełniła Aśka Świderska)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz