piątek, 10 sierpnia 2012

"Just Like You Imagined"


Specjalna dedykacja, dla krakowskiej ekipy, która reanimuje już mnie od paru dni. I nie zadaje żadnych pytań. Wczoraj do łapy trafił aparat (a nawet dwa), z analoga zszedł jeden film, nabazgrany zostal jeden bazgrol a ja ogarnęłam się na tyle żeby wyjść do ludzi i po raz pierwszy urobić ciasto na pizzę. Dodatkowo po przeglądnięciu szkicownika Ulsona, po raz kolejny dopadł mnie stan przedzawałowy bo jeżeli Uls takie cosie ma w szkicowniku to ja wracam do Gdyni bazgrolić na papierze toaletowym.

Miała być publikacja w pewnym ważnym magazynie, ale się zesrało, zdjęcie niegazetowe, odrzucone przez fotoedytora. Nie tym razem. Ale i tak szkoda.









czwartek, 9 sierpnia 2012

"Capital G"



Mazzy Star na Offie. Najbardziej rozczulający moment na scenach leśny to chyba będzie zawsze ten, w którym fani "przywłaszczają" sobie rzutnik. Rok temu były serduszka na Meshuggah, w tym roku teatr cieni. Drugie najważniejsze zdjęcie jakie zrobiłam na tym festiwalu.

Po Offie motywacji zero, aparat od dwóch dni się kurzy. Siedzę, smarkam i molestuję Nine Inch Nails.




środa, 8 sierpnia 2012

"Rats"




W Krakowie dziewczyny i chłopaki dwoją się i troją, żeby było najlepiej. Ale w playerze wciąż ten sam zestaw paru piosenek. Od Sonic Youth i Nine Inch Nails po trzy takie utwory:







(parę zdjęć z serii by Uls)






wtorek, 7 sierpnia 2012

"Hurt"


To jedno zdjęcie jest dla mnie idealnym podsumowaniem całego Offa. Ten był dziwny, z muzyczno-filmowym klimatem, pokręconą niedzielą, specyficznym piątkiem i masą komunikatów werbalno-tekstowych. Nie mam z Offa wielu zdjęć, zupełnie inaczej niż w przypadku Openera, a przecież było lepiej. Piosenki, które będą mi się kojarzyć z tegoroczną edycją, tez nie są z nią bezpośrednio związane. Zresztą, ""I guess it's true it's never too late, Still I don't know what to do today".

Teraz Kraków z gorączką i zapaleniem gardła, ale to wcale nie przeszkadza moim znajomym w zapewnianiu mi atrakcji. Nigdy nie ufajcie tesktowi "wpadamy tylko na herbatę", bo możecie skończyć o 2 w nocy na Kazimierzu, z zapiekanką w ręku, wykrzykując teksty piosenek Atari Teenage Riot. Bardzo oczyszczające doznanie, ale nie pomaga zdrowieć.

środa, 1 sierpnia 2012

"Everything's Gone Green"

Pojechaliśmy z Łukaszem Stafiejem na "temat". Dotyczył on imprezy Traffic Design a po przyjeździe opadła mi szczęka. Murale, murale, kolorowanki na tkance miejskiej - jak mi tego brakowało w Gdyni!!! Całość urywa głowę a ja nie mogę się doczekać kiedy wrócę z roadtripu i odbędę mini-tour po tych wszystkich muralach i grafikach.


Jacek Wielebski, twórca i pomysłodawca imprezy.







Barbarossa i jedna z jego prac. Bardzo sympatyczny koleś, pogadaliśmy chwilę o muzyce, grafice, Lovecrafcie, muralach. Oby do następnego.


Zdjęcia wykonane dla portalu Trójmiasto.pl a całość do zobaczenia pod tym adresem. Raz na ruski rok łamię zasady i zakrzywiam perspektywę, ale w tym wypadku warto było.