niedziela, 13 maja 2012
"Introvert"
"Roses are Red, Violets are grayer, fuck this poem and listen to Slayer"
Galerie z wczoraj pewnie za parę chwil na Wp.pl. Było zimno. Bardzo.
sobota, 12 maja 2012
"Energy from Sunlight"
środa, 9 maja 2012
"As is"
Gdynia Chylonia. Inny świat i wyprawa jak na najlepsze safari. Trzeba wrócić z aparatem. Ale to dopiero za miesiąc bo obecnie jakieś trzy i pół tygodnia (z parodniową przerwą na urodziny Oli i wizytę w Filharmonii) spędzę pod Wawelem, gdzie moje uszy będą bombardowane dźwiękami Juwenaliów a zapach studentów zmolestuje mój nos.
Poza tym jestem pierwszą na świecie kobieta, której udało się zapakować w dwie, małe torby. Na prawie dwa tygodnie. Bez komentarza.
wtorek, 8 maja 2012
"Queen of the Food-Chain"
O samym festiwalu napisano już wiele, moją relację zapewne znajdziecie w powakacyjnym numerze Blizy. Festiwal był pełen minusów, ale po pierwszym dniu negatywne emocje lekko opadły i można było się skupić na tym co jest najważniejsze i po co przejechaliśmy wraz z ekipą te paręset kilosów - na delektowaniu się muzyczną eksterminacją. Jedno muszę napisać: rzadko kiedy zdarza się, aby na jednej imprezie, każdego dnia, dwa-trzy razy opadała szczęka. Składy Mombu, My Own Private Alaska, Coilguns, Kunz i Igorrr zniszczyły. The Ocean trochę mniej, ale do tego składu mam sentyment. Do dziś mam w głowie obraz uśmiechniętego Borka, który na Kunzie krzyczał do mnie "PETARDA!!!". Za rok, jeżeli lokacja będzie inna i skład zacny, jedziemy w ciemno.
Cała relacja zostałą wykonana dla T Mobile Music a galerie można zobaczyć pod tymi linkami:
Dzień 1
Dzień 2
Dzień 3
"Deaf Woman!"
Powrót z Wro oznacza powrót do negatywów. Powrót z Wro oznacza powrót do pewnych rozmów. Powrót z Wro oznacza niekończące się kolejne pakowanie. Od wczorajszej nocnej rozmowy w głowie tylko poniższy tekst i Tomasz Lis wypierdalający tę planszę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















