piątek, 4 października 2013

"Returnal"



Wrzesień 2012, słoneczna i naładowana ciepłem Warszawa. Kolejno: Basia, Krzysiek i Michał. Plac Konstytucji i (możecie nie wierzyć) 40 minut z buta od centrum Warszawy.

czwartek, 3 października 2013

"Taniec Mikołaja"




Clubbing w Gdyni, czyli o 19 jest puściej niż o 4 nad ranem w Krakowie, zamykają miejsca gdzie można zjeść i takie tam. Miasto umarłych i jedyne co w miarę dycha to strefa gastro przy Pomniku Harcerzy. Szkoda. Dobrze, że chociaż z aparatami można sobie pochodzić. Od ponad dwóch tygodni w ręku combo w postaci telefonu (nie, nie wstydzę się tego, że lubuję się w fotografii komórkowej) i wcześniej wspomniany Olympus XA3. Czekam na efekty.

środa, 2 października 2013

"Digital Winter"


Jakiś czas temu (nie pamiętam już gdzie) natknęłam się na recenzję Olympusów z serii XA. Ot, takie coś zupełnie innego niż kultowe wśród fotografów Mju i (jeszcze) nieznane w Polsce, czyli tańsze. Jakość oglądanych obrazków powala (duża i codziennie aktualizowana galeria do znalezienia tutaj) i jest zbliżona do tych z pełnoprawnych lustrzanek. Już myślałam czy nie wybić dwustu jedno złotówek na ladę lokalnego komiksu foto, ale na pewnym serwisie aukcyjnym pojawił się lepszy model za 1/4 komisyjnej ceny. Wziełam zatem. Dodatkowo, odkopałam w lodówce zagubione filmy i nagle z 8 zrobiło się jakieś 20 negatywów różnej maści i kolorów (lub nie). Jest więc czym strzelać, gorzej z wywołaniem. Ciekawe jaki będzie efekt. Z analogiem miałam trochę przerwy bo po lekkiej frustracji na lomo (co przypadek, to przypadek) czas powrócić do strzelania filmem. W końcu to przecież zupełnie inna jakość...