środa, 5 grudnia 2012

"The Strength To Go On"



Paweł i Leszek. Gdynia i (wtedy) Kraków. Bardzo dobrze pamiętam te dwa spacery.

A tak melodyjni hardcore'owcy podejmują temat homofobii. Bardzo prosto, ale jednak na pewnym poziomie:



Mocna historia stoi za tytułem tego songa i za samym numerem. Tak jakoś się przypomniało.

"This life choose me, I'm not lost in sin, but proud I stand of who i am, I plan to go on living."

niedziela, 2 grudnia 2012

"Pete Standing Alone"





Kocham ten album, kocham ten zespół. Zawsze naokoło dużo nowości, ale do nich wracam z przyjemnością. A w życiu pizza na śniadanie i próba ogarnięcia dużej ilości tych i owych.

sobota, 1 grudnia 2012

"We Are Water"


Emi. Niesamowicie ciepła i życzliwa dziewczyna, mózg agencji Front Row Heroes, organizatorka dziesiątki koncertów o których nie wiecie, że są fajne a powinniście. Jedna z osób odpowiedzialnych za Green Zoo Festival. Zawsze zajawiona na dobre dzwięki i konsekwentna w swoim muzycznym działaniu. Gdyby takich ludzi było więcej...



HEALTH - noiseowy generator muzycznych orgazmów z karabinem maszynowym zamiast perkusji. Akurat na sobotni poranek.



"Our bones won´t grow in the dirt"