piątek, 4 maja 2012
"Now is Here"
Wniosek po trzech dniach spędzonych we Wrocławiu? Tutaj jeszcze nie mieszkałam. Plus warunki pracy na Asymmetry i lecący z czarnej płyty soundtrack do Robin Hooda pozwalające mentalnie przenieść się do lasu w Sherwood. Spokój.
Autor:
Joanna frota Kurkowska
o
17:32
7 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
A Day In The Life Of A Poolshark,
bookhouse boys and girls,
everybody needs a theme tune,
hostel bemma,
portrety,
wrocław,
złe mięso
czwartek, 3 maja 2012
środa, 2 maja 2012
wtorek, 1 maja 2012
"Part 7"
W zeszłym roku pojechaliśmy z Michałem i Krzyśkiem do Barcelony na szalenie zacną imprezę o nazwie San Miguel Primavera Sound, gdzie line-up zabijał, pogoda miło łechtała a ja nie mogłam wyjść z podziwu, że są na tej planecie festiwale na których przez 4 dni możesz chodzić w flipflopkach a "deszcz" jest synonimem pięciu, spadających z nieba kropel. Dodatkowo były takie momenty wzruszenia bo na scenie PJ Harvey, Nick Cave, Interpol, Oneohtrix Point Never, Caribou, Emeralds, The Tallest Man On Earth...Poza tym, było parę spacerowych momentów, takich okazji do fot. Zawsze jakaś pamiątka, choć ja do zdjęć terenowych jakoś nie mam zdolności. Przydałby się jakiś dalmierz..
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























