niedziela, 21 lipca 2013

"Supersaturated Vacuum (Exclusive rehearsal session)"




Fajnie po długiej przerwie zrobić coś bez ciśnienia dla siebie. Dla sportu czy jak to tam nazywają. Po niewypale jakim był roboczy plan udania się do Poznania na Cat Power i Atoms For Peace, zawróciłam do Gdyni i, wraz z ekipą, podziwiałam nowe, gdyńskie murale. Nie wszystkie przypadły mi do gustu, ale te na hotelu Blick czy koło Urzędu Morskiego wymiatają bez dwóch zdań. Trzeba iść i warto. Jak zwykle, bardziej interesowała mnie sama akcja, bo murale warto zobaczyć samemu a nie podziwiać na zdjęciach. Mam nadzieję, że udało mi się choć troszkę przełożyć atmosferę spaceru na zdjęcia. Gratulacje dla całej ekipy Traffic Design. Dzięki Wam to miasto jest coraz bardziej kolorowe, a zamiast nudnych murów mamy swoistą streetartową galerię. Aż zmotywowało mnie to odkurzenia swoich streetartowych planów.














































8 komentarzy:

  1. świetny spacer c: zorganizowaliście go sami czy odbywa się taki spacer co jakiś czas? chętnie bym się wybrała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niesia : nie to TD robili. Ale napsiz do nich na FB. moze jak bedzie zaintersowanie to robia jeszcze?:) jestes z 3 city?

      Usuń
    2. z okolic napisze, popytam c:

      Usuń
  2. najlepsze z bramką i Ifki telefono-lusterkiem :) czad!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a na telefono-lusterku załapał się jeszcze mural z golfistą w tle :)

      Usuń
    2. no no, o to foto mi tu chodzi :)

      Usuń
  3. Ja także powędrowałam szlakiem gdyńskich murali i jestem pod wielkim wrażeniem tych prac. Od tamtej pory zawsze zwracam uwagę na wszelkie miejskie malunki :) Cieszę się, że odwiedziłaś mój blog bo dzięki temu trafiłam tutaj i coś czuję, że będę tu wracać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń